Strona domowa » Gospodarka » Podniebne taksówki wożą nie tylko VIP-ów

Podniebne taksówki wożą nie tylko VIP-ów

Godzinkę z Mielca do Warszawy. Ledwie pół godzinki do Krakowa. I tylko dwie godziny do Gdańska. W komfortowych warunkach dzięki Aero Taxi podróżują dziś nie tylko biznesmeni, ale politycy i szereg innych osób których personalia trzymane są przez właścicieli firmy w ścisłej tajemnicy. Bo najważniejsze jest zaufanie klienta – podkreśla Tomasz Pawełek.

Na Lotniskowej w Mielcu ruch każdego dnia. Trzeba dopilnować, by wszystkie samoloty wyleciały z portów o czasie, żeby klienci mogli podróżować w jak najlepszych warunkach i w końcu żeby wprowadzić do ruchu nowe latające taksówki. A wszystko to dopiero znikomy fragment działalności całej firmy, która szczyci się też, a może nawet przede wszystkim, szkoleniem pilotów.

Na lotnisku za biurowcem huk i hałas – odgłosy startujących i lądujących samolotów. Rozmowy szkoleniowców z kursantami, czasem zagłuszane wyciem maszyn – Życie na gorąco. I dowód na to, że firma prężnie działa. Czasem aż tak, że trudno znaleźć chwilę na rozmowę.

Royal Star Aero certyfikowany i koncesjonowany przewoźnik lotniczy, który swoje powietrzne taksówki wysyła każdego dnia z Mielca, Rzeszowa i Katowic, to jedna z firm powstałych dzięki dębickiemu Royal Star – producentowi urządzeń klimatyzacyjnych, wentylacyjnych i chłodniczych. Twórcą tej firmy matki był Krzysztof Pawełek.

Wszystko zaczęło się od pasji

– Ale Royal Star Aero to też jedna z najstarszych szkół lotniczych w Polsce – przypomina Tomasz Pawełek, młodszy z braci Pawełków, który od kilku lat zarządza lotnicza branżą w grupie Royal. – A wszystko to dzięki lotniczej pasji mojego starszego brata, Krzysztofa – dodaje z dumą. I nie ukrywa, że to właśnie starszy brat obudził w nim pasje i marzenia, które teraz realizują wspólnie, rodzinnie.

I właściwie od tej pasji zaczyna się historia Royal Star Aero, która sięga 2004 roku. – To właśnie wtedy, po 10 latach pracy w Royal Star (firmie, która powstała w 1994 roku) mój brat Krzysztof, pilot szybowcowy i samolotowy posiadający wszelkie uprawnienia związane z obsługą statków powietrznych, postanowił wrócić do tych zamiłowań i otworzyć kolejna firmę. – opowiada Tomasz Pawełek. – Wielkie zasługi dla powstania tej firmy miał również bardzo ceniony pilot Krzysztof Kusek, który został szefem szkolenia pilotów. Wtedy w Polsce istniało zaledwie kilka ośrodków szkolenia pilotów, o bardzo znikomym zakresie działania.

W 2008 roku Tomasz Pawełek otrzymał od brata misję do spełnienia. Miał rozwijać lotniczy interes i promować nową firmę, jako jej współudziałowiec. – Od tamtej pory wciąż się rozwijamy – mówi z dumą młodszy z braci Pawełków, podkreślając, że w Royal Aero szybko się odnalazł. – Nie brakuje nam kolejnych pomysłów. I sukcesów. Zwieńczeniem wszystkich było otrzymanie certyfikatu przewoźnika lotniczego AOC. – To ciężkie do zdobycia uprawienia – podkreśla Tomasz Pawełek. – Musieliśmy spełnić wymagania identyczne jak każdy duży przewoźnik lotniczy, chociażby LOT, czy EUROLOT. I teraz jesteśmy sklasyfikowani jako przewoźnik lotniczy zajmujący się transportem osób i towarów spełniając najwyższe kryteria związane z bezpieczeństwem. My skupiliśmy się przede wszystkim na taksówkach powietrznych.

Marzenia braci Pawełków nie ograniczają się do czterech dwu i czteroosobowych taksówek powietrznych oraz siedmioosobowego samolotu klasy biznes. – Myślimy też o dużym lotnictwie, o przewozie jednoczesnym stu, dwustu osób – wybiega w przyszłość Tomasz.

Zaręczyny na wysokości

Póki co, na razie z mniejszych niż stuosobowe taksówek podniebnych, chętnie korzystają politycy i biznesmeni. Ich nazwiska pozostają w większości tajemnicą, jednak w Royal Star Aero głośno mówi się o jednym z nich. Klientem firmy braci Pawełków był bowiem prezydent Lech Wałęsa, który w ubiegłym roku zamówił sobie lot na trasie Arłamów – Karlowe Vary – Arłamów.

Powietrzne taksówki wykorzystywane były też do zaręczyn i oświadczyn. Na pokład trzeba było wtedy dostarczać bukiety róż, schłodzone szampany i odpowiednio szykowne przekąski. W takiej scenerii przyszłej żonie nie wypadało powiedzieć nic innego jak tylko „Tak!” .

W Royal Star Aero chętnie też mówi się o tym, że wyszkoleni tutaj piloci, latają w wielu wielkich liniach lotniczych na całym świecie. A od początku istnienia firmy szkolenia takie ukończyło tu ok. 700 pilotów. Dziś latają m. in. na liniach takich jak LOT, EUROLOT, RAYAN. Ponadto firma wydała ponad 3,5 tys. zaświadczeń uprawniających do wykonywania różnych lotów, np. uprawnienia do lotów nocnych.

I pomogła zrealizować marzenia o podniebnych lotach wielu pasjonatom. Royal Star Areo jest jedną z najstarszych prywatnych szkół lotniczych w Polsce. Wyszkoliła pilotów latających we wszystkich liniach lotniczych bazujących w Polsce jak też wielu prywatnych pilotów, którzy latają dla przyjemności. Dzięki doświadczeniu i wiedzy instruktorów każdy kto spełnia swoje marzenia o lataniu jest doskonale przygotowany do wykonywania najbardziej wymagających zadań w powietrzu, a zdobyta wiedza teoretyczna z łatwością pozwala na przebrnięcie przez trudne egzaminy w Urzędzie Lotnictwa Cywilnego. Flota Royal Star Areo jest doskonale przygotowana przez kadrę techniczną, dlatego podczas szkoleń jest bezpiecznie. Prowadzone są szkolenia dające uprawnienia pilota turystycznego, zawodowego oraz pilota samolotu liniowego.

Wyszkolona kadra nie zawsze stąd odchodzi. Niektórzy zostają w Royal Star Aero i to dlatego w 2010 roku narodził się pomysł, stworzenia tutaj własnej linii lotniczej.

W tym lotniczym interesie Tomasz Pawełek czuje się jak ryba w wodzie. Nie spoczywa na laurach i szuka wciąż nowych pomysłów. Chciałby, żeby jego i brata taksówki latały szybciej, dalej i woziły w jeszcze bardziej komfortowych warunkach wszystkich klientów. I mimo całego tego codziennego zabiegania przyznaje: Jestem zadowolony ze swojego życia.

Katarzyna Sobieniewska – Pyłka